Inne

GRAŻYNA PERL. Malarstwo

Grażyna Perl urodziła się w Polsce. W okresie 1989-1994 mieszkała i tworzyła w USA. Od 1995 roku mieszka we Francji. Jest absolwentką Rhode Island School of Design w Providence, USA.

Obrazy Grażyny Perl były prezentowane na kilkudziesięciu wystawach indywidualnych w USA, we Francji, w Niem-czech, w Hiszpanii i w Polsce. Grażyna Perl jest także autorką plakatów, ilustracji do książek, ma w swoim dorobku projekty i produkcję odzieży. Jest mistrzem Zen. Prowadzi ośrodek Kwan Um School of Zen w Paryżu. Ostatnio wydała książkę „Quand la fleur se fane, ou s\'en va son parfum?”

Artystka otrzymała wiele nagród, m.in. Jurors Choice Award for works exhibited w Bostonie, w Redding, w Albuquerque, w Sacramento oraz w Vancouver (USA), Artistes - La Revue Technique Des Arts magazine (Francja, 1997). Była finalistką konkursu The Artist’s Magazine Int. Competition (USA, 1993, 1994).

Grażyna Perl należy do licznych stowarzyszeń artystycznych, m.in. w USA: Copley Society of Boston, New England Watercolor Society, Allied Artists of America, The Philadelphia Water Color Club, w Kanadzie: Sodarco, we Francji: Artistes a la Bastille.

[fragment wywiadu w Grażyną Perl]

Co powoduje, że tworzysz?
To trochę jest tak, jakbym \"musiała\". Przyglądam się światu i rzeczy/sytuacje/emocje układają się w kształty i kolory. Następnie (zawsze w towarzystwie muzyki) tworzę kadry życia i świata. To może brzmieć trochę patetycznie, ale tak to czuję. To ten świat i to życie, które ludzie zazwyczaj chowają przed pełnym gonitwy otaczającym nas zewnętrzem. Utrwalam romantyzm, piękno, miłe i dobre, które w tych czasach nie jest zbytnio    w modzie ... Ale też smutek, tęsknoty, które zazwyczaj ukrywamy z lęku przed bólem.

Skąd inspiracje? Czy to stan Twojego umysłu? Skąd tyle ciepła w Twoich pracach?
Czasem to mój umysł, czasem obserwacje tego, co wokół. Ale obserwacje to też mój umysł, to, co widzę odbija się w nim jak w lustrze. Ciepło przychodzi z \"kochania\" tych różnych cech, które muszą się tak bardzo chronić i chować przed brutalnością. Tak trochę, aby dodać odwagi innym i sobie? Zapewnić, że to jest TO, co dobre? Maluję i dla siebie i dla innych, no i dlatego, że przecież wszyscy potrzebujemy ciepła.

Mam wrażenie, że głównie malujesz kobiety - czy tak? Bo tworzysz dla kobiet? Czy wręcz przeciwnie?
Tak jest, głównie kobiety :) i nie, nie tylko dla kobiet :) Jestem kobietą, rozumiem kobiety, więc jest mi łatwiej \"mówić\" kobietami. Także, my jesteśmy złożone, skomplikowane, emocjonalne, jesteśmy też matkami - a to już robi z nas \"twórców\". Ciało kobiety jest wdzięcznym tematem i świetnym przewodnikiem emocji i myśli. Dla mnie to wspaniałe narzędzie, którym mogę przekazać  to wszystko, co czuję i co znajduje miejsce w moim umyśle. Konstelacje, układy, wszechświat – my, jako część wszechświata? Absolutnie! Jesteśmy wszystkim i wszystko jest nami. Nie ma rozdzielenia pomiędzy \"ja\" i reszta wszechświata. To wszystko, o czym mówiłam wcześniej: emocje, myśli, odczucia, ciało i umysł są połączone z resztą istnienia. Brak tej łączności powoduje zagubienie. Także, wszechświat jest jeszcze tym, co jest nieznane, niezrozumiane do końca, tajemnicze. To bardzo mnie pociąga. To przecież odpowiednik tej części w nas, która jest nawet nam samym nieznana, niezrozumiana i jakże tajemnicza. Próbuję pokazać tę część nas i wszechświata, która mnie pociąga i którą chcę poznać. [...]